W czwartek 18 stycznia nasza Czytelniczka informowała o awarii latarni ulicznych w centrum miasta.
Jak mówiła nam pani Aneta, która pracuje w okolicy ulicy Reymonta, do tego dnia latarnie włączały się po 16. Bez problemu.
- Do dzisiaj. Bo po 16, jak co dzień, włączyły się, a po chwili zgasły. I tak kilka razy. Aż w końcu zapadły egipskie ciemności. I tyle z bezpieczeństwa na Reymonta - radomszczanka pomyślała, że to może jakaś większa awaria oświetlenia, że może w całej dzielnicy nie świecą. - Wracałam do domu i okazało się, że te na nowym parkingu działają, przy poczcie też, te na Krakowskiej też. I tylko te przy Reymonta nie. Miasto chyba oszczędza na prądzie? - zastanawiała się.
Dzisiaj rano zapytaliśmy w urzędzie miasta, Reymonta to droga miejska, trwa kolejny etap jej przebudowy, o przyczyny, ale na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Za to pani Aneta przysłała nam nowe zdjęcie. Zrobiła je w drodze do pracy. I jak mówi, dzisiaj latarnie wszędzie wyłączone, za to te na Reymonta zaczęły świecić.
- Jak było ciemno, to zgasły, a dzisiaj, w dzień, świecą w najlepsze. Kabarety, jak to w Radomsku - komentuje.
Kilkanaście minut po naszej publikacji Pani Aneta napisała, że latarnie, zgodnie z zasadami, zostały wyłączone. Ma nadzieję, że włączą się po 16.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze