- Byłem w tej sprawie w urzędzie już trzy razy i nic - mówił Gazecie we wtorek 3 października radomszczanin, którego 71-letni niepełnosprawny ojciec mieszka przy ulicy Wilsona i po remoncie nie może wyjechać ze swojego podwórka. Urząd miasta odpowiedział nam we wtorek 10 października.
ojciec radomszczanina porusza na akumulatorowym wózku inwalidzkim i do niedawna nie miał problemu, żeby wyjechać ze swojego podwórka. Potem firma wykonująca remont położyła asfalt i nowy krawężnik, który, nie tak jak wcześniej, jest kilka centymetrów wyżej. Do tego wjazd został wysypany w części pokruszonym asfaltem.
71-latek boi się, że zwyczajnie się przewróci i zrobi poważną krzywdę. Został uwięziony we własnym domu.
Jego syn interweniował w urzędzie, ale bez rezultatu.
Zapytaliśmy o tę sytuację i wczoraj odpowiedziała nam Karolina Turowska z wydziału informacji i promocji.
- Po dokonanych uzgodnieniach wykonawca przy posesji 55 ma obniżyć krawężnik, by był na wysokości jezdni, a także poprawić naruszoną skarpę i wyłożyć asfaltem fragment uszkodzonego zjazdu. Wykonawca ma dokonać poprawek, także przy innych posesjach zlokalizowanych przy ul. Wilsona i Stodolnej - dodała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest dramat jak te remonty sa realizowane w Radomsku! Tutaj bez nagłośnienia sprawy w lokalnych mediach, nikt nawet palcem w bucie nie ruszy! Od czego sa ludzie w UM? Czy oni nie powinni nadzorowac, sprawdzac na bieżąco? Czy zawsze mieszkancy musza chodzic, prosic sie i finalnie isc do mediow? Dramat.
To jest dramat jak te remonty sa realizowane w Radomsku! Tutaj bez nagłośnienia sprawy w lokalnych mediach, nikt nawet palcem w bucie nie ruszy! Od czego sa ludzie w UM? Czy oni nie powinni nadzorowac, sprawdzac na bieżąco? Czy zawsze mieszkancy musza chodzic, prosic sie i finalnie isc do mediow? Dramat.