W ocenie Rodziny Kozakiewiczów zamieszczona w dniu 27 października na portalu radomszczanska.pl relacja Pana Tomasza Nowaka ze spotkania w Muzeum Regionalnym z autorką książki „Krzywe lustro” Panią Louise Steinman była wysoce tendencyjna i w złym świetle pokazująca naszą Rodzinę.
Cytowana w w/w relacji moja wypowiedź nie była ścisła. Zabrakło w niej bardzo istotnego fragmentu dot. mojego śp. Dziadka Józefa Kozakiewicza, Zasłużonego Obywatela Radomska, który jako urzędnik radomszczańskiego magistratu zajmował się m.in. kontaktami z diasporą żydowską, ciesząc się dużym szacunkiem i zaufaniem. Znał jidysz, gdyż wcześniej przed wybudowaniem w 1926 roku domu mieszkał przy ul. Przedborskiej, zasiedlonej głównie przez miejscowych Żydów. W czasie II wojny światowej ukrywał wraz z Żoną (z domu Chabrzyk) Żydów m.in. Państwa Borkowskich. Dziadkowie z dziećmi musieli, w okresie kiedy funkcjonowało w tym obszarze getto. dom ten czasowo opuścić.
Nie znalazło się też w w/w relacji ani jedno słowo z mojego wystąpienia po odczytaniu listu Rodziny Kozakiewiczów do autorki książki. A powiedziałem m.in.:
Radomsko mam w swoim sercu i kocham to miasto, z którego wyjechałem w 1969 roku. Podobnie mam w sercu i kocham pracowity, wierny naszej Ojczyźnie Śląsk. Zabieram dziś głos przede wszystkim w obronie dobrego imienia mojej Rodziny, ale także w obronie dobrego wizerunku Radomska.
Każdemu zdarzają się błędy, również oczywiście także mnie. Ale miarą wielkości człowieka jest umieć się do nich przyznać, a także w razie potrzeby przeprosić. Jesteśmy zobowiązani, by fakty naszej dość odległej i niełatwej historii, w tym relacji polsko-żydowskich, pokazywać jak najbardziej obiektywnie, myśląc nie tylko o nas, ludziach starszych, ale przede wszystkim o młodym pokoleniu, o młodzieży która jest dzisiaj razem z nami.
Zupełnie dla mnie niespodziewanie obecny na spotkaniu radomszczański nauczyciel Paweł Dudek, który jak się okazało przyszedł wraz z młodzieżą,wyraził niezadowolenie oraz zdegustowanie z mojego sposobu obrony dobrego imienia Rodziny. Zapytał, co on ma jutro swoim podopiecznym powiedzieć wobec tego, co tu dziś niedobrego ma miejsce. Pan Andrzej Kopiec zaproponował, że On to może zrobić, jeśli do szkoły zostanie zaproszony. Zaproszenie jednak nie zostało wyartykułowane. Ja również złożyłem taką propozycję.
Autor relacji p. Tomasz Nowak nie zapytał mnie o powody wystąpienia mojej Rodziny do autorki książki. A czasu było sporo.
Zachowanie wspomnianego nauczyciela, zachęcającego młodzież do opuszczenia spotkania, pozostawiam bez komentarza, bo samo się komentuje.
Znana w Radomsku Pani Wioletta Pal w końcowej części spotkania podkreśliła, że nieporozumienia wynikają z tego, że my urodziliśmy się i wychowaliśmy w trochę innej kulturze, inaczej byliśmy uczeni historii, a pani inaczej poznawała historię Polski.
W imieniu Rodziny Kozakiewiczów pragnę jeszcze raz podkreślić, że wspomaganie i wspieranie diaspory żydowskiej ze strony mojej Rodziny odbywało się niejednokrotnie z narażeniem życia
Jacek Kozakiewicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jacek Kozakiewicz - to aby nie ten słynny mobber z Katowic? Ten, którego sąd lekarski usunął ze stanowiska w Najwyższej Izbie Lekarskiej za zachowania niegodne zawodu lekarza????? Słynny na całą Polskę, teraz robi zamieszanie w Radomsku....
Jacek Kozakiewicz - to aby nie ten słynny mobber z Katowic? Ten, którego sąd lekarski usunął ze stanowiska w Najwyższej Izbie Lekarskiej za zachowania niegodne zawodu lekarza????? Słynny na całą Polskę, teraz robi zamieszanie w Radomsku....