Urząd miasta informuje, że pracownicy wiedzą o jeziorze.
- Wystarczy, że popada trochę dłużej, i za chwilę mamy przed swoim domem to, co widać na tych zdjęciach. Przejść się normalnie nie da - pisał do Gazety w poprzedni czwartek pan Jarosław, mieszkaniec ulic Norwida. I przysłał zdjęcia.
Radomszczanin skarżył się, że od dwóch lat zabiega, żeby miasto coś z tym zrobiło, ale nic się nie zmienia.
Zapytaliśmy o tę sytuację i otrzymaliśmy odpowiedź.
- W odpowiedzi na pytania dotyczące zastoin wodnych na ul. Norwida, informuję, że pracownicy urzędu wiedzą o zaistniałej sytuacji. Jak tylko pozwolą na to warunki atmosferyczne, miasto będzie starało się ten problem rozwiązać - zapewnia Karolina Turowska z wydziału informacji i promocji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze