W tej chwili policjanci ustalają prawdziwy przebieg wypadków, czyli weryfikują wersje obu mężczyzn.
Pierwsza, właściciela, który podejrzewa, że wynajęty przez niego do zlecenia człowiek już wcześniej coś z biura ukradł, a dzisiaj, choć miało go tu nie być, pojawił się i zaczął otwierać drzwi.

Druga, wynajętego do świadczenia usług mężczyzna: zgłosił, że właściciel posesji go zaatakował i zranił.
Jak ustalili wstępnie policjanci, rana jest powierzchowna i nie wygląda na zadaną nożem, mogła powstać w inny sposób, ale to stwierdzi lekarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze