W piątek 24 stycznia o godzinie 11.27 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymał zgłoszenie o wypadku, do którego doszło na drodze krajowej w Ładzicach.
Kiedy strażacy dojechali na miejsce, okazało się, że to nie wypadek, ale kolizja i na szczęście nikt nie został poszkodowany. Oprócz dwóch przebitych opon w Volkswagenie Passacie, po najechaniu na krawężnik.
Kierowca rozmawiał przez telefon ze swoją córką. W trakcie rozmowy kobieta usłyszała huk, a potem połączenie zostało zerwane. Pomyślała, że doszło do wypadku i wezwała pomoc.
W akcji brały udział cztery zastępy, dwa zawodowe i dwa ochotnicze z Ładzic i Radziechowic Drugich. Na miejscu była też policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może ta kolizja nauczy tego snopka że nie warto gadać jak się prowadzi. Potrzeba polskiego Trampa.
Może ta kolizja nauczy tego snopka że nie warto gadać jak się prowadzi. Potrzeba polskiego Trampa.