Związki zawodowe działające w największym zakładzie w radomszczańskiej strefie inwestycyjnej w Radomsku, czyli Beko, weszły w spór zbiorowy z pracodawcą. Chodzi o podwyżki
Do strajku jeszcze daleko, ale za kilka miesięcy związkowcy mogą organizować pikiety. Na razie nikt nie chce rozmawiać oficjalnie. - Bo odbywają się kolejne spotkania i negocjują - słyszymy.
Od jakiegoś czasu docierają do nas informacje, że w radomszczańskiej strefie szykują się zwolnienia. Że tu zlikwidowano jakąś linię, a gdzie indziej pracowników z jednej przeniesiono na inną. I że z dnia na dzień zrezygnowano z usług pracowników zatrudnianych przez agencje pracy. To znaczy skończył się okres umowy zlecenia, nowej z nimi nie podpisano.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze