We wtorek 23 września kilkanaście minut przed północą służby ratunkowe zostały wysłany do mieszkania w jednym z bloków przy ulicy Jagiellońskiej.
Ponieważ drzwi były zamknięte, a z 77-letnim lokatorem nie było kontaktu, nie odbierał telefonu, nie odzywał się, podejrzewano, że mogło stać się coś złego.
Strażacy byli gotowi do wyważenie drzwi lub wejścia do środka przez okno. Ostatecznie nie musieli, bo policjantom udało się do mężczyzny dodzwonić. I po rozmowie namówić do otwarcia drzwi i wpuszczenia ich do środka.
Na szczęście 77-latkowi nic się nie stało. Mężczyzna leczy się i przyjmuje leki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze