Nasz Czytelnik był na spacerze w lesie na Suchej Wsi. I natknął się na skóry dzików i resztki prawdopodobnie lisa.
Jak mówi, prosząc o anonimowość, tu już od dawna nie ma kłusowników, a takich zachowań dopuszczają się myśliwi.
Opowiada, że około 11 w okolicy myśliwskiej ambony w obwodzie leśnym nr 2 natknął się na resztki zwierząt.
- Pozostałości po oskórowaniu na pewno nie powinny zostać porzucone w lesie - mówi. I dodaje, że to ostatni przypadek, ale na takie sytuacje natyka się od dwóch lat dość często, zawsze w lasach w okolicy dzielnicy Sucha Wieś
- To nielegalne i myśliwi, bo jestem przekonany, że to oni, dobrze o tym wiedzą, ale nic sobie z tego nie robią, bo p......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze