We wtorek radomszczanin wyszedł z psem na spacer do parku Solidarności. - I okazało się, że parkowe alejki i chodniki to jedno wielkie lodowisko.
Nasz Czytelnik opowiadał, że zadzwonił do urzędu miasta z pytaniem, dlaczego w parku jest niebezpiecznie, zwłaszcza dla starszych osób, których upadek może zakończyć się bardzo poważnymi konsekwencjami. I kto za to odpowiada?
Bo chyba nie można zamknąć parku dla mieszkańców? Jak mówił w Gazecie, usłyszał, że trwa wyłanianie wykonawcy i trzeba to sprawdzić.
My także poprosiliśmy o odpowiedź. Dostaliśmy ją dzisiaj. Jak wyjaśnia Karolina Turowska z wydziału informacji i promocji, umowę miasto ma, ze spółdzielnią społeczną Hibiscus, która zajmuje się miejską zielenią i zimowym utrzymaniem parków.
- Wykonawca otrzymał zgłoszenie i przystąpił do prac, czyli posypania alejek - zapewnia.
Tymczasem nasz Czytelnik mówi, że posypano tylko schody, a ścieżek wcale. I przesyła zdjęcia wykonane dosłownie przed chwilą.
- Tak, jakby nimi nikt nie chodził. Zresztą w zeszłym roku też tak było, w ogóle nie dbali. A wszyscy wiedzą, jaka firma jest za to odpowiedzialna. Chyba proszą się o nieszczęście - dodaje.
- Telefony od mieszkańca były dwa - wyjaśnia Karolina Turowska. - W pierwszym mówił o schodach, a w kolejnym o alejkach. Zgłoszenie o alejkach też zostało zrobione, powinny zostać posypane w najbliższym czasie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
RADOMSKO stało i stoi na czele najbardziej zatrutego powietrza. Stąd pytanie do kierownictwa ochrony środowiska; kiedy ostatnio kontrolowano powietrze na folwarkach i dąbrówce. O 7 rano smród z palonych ścinków sklejek i płyt zatyka dech w piersiach. I nie radzę zwracać "palaczom" uwagi, bo można oberwać od tegoż.
Bezmyślność działań Wydziału Ochrony Środowiska U.M. jest tak porażająca a jednocześnie pozorowana, że ręce opadają.Park Solidarności jest urzędowi potrzebny tylko raz w roku jako miejsce na tzw Dni Radomska.Wówczas odbywa się jedna wielka hucpa miejska. Park jest rozjeżdżany i rozdeptywany na maxa i bezmyślnie. Przez pozostałe dni w roku Urząd sie tym miejsce nie interesuje. Oczywiście ktoś tam czasem coś przykosi, pozbiera niedbale jakieś śmieci wykona byle jak drobne prace. Pani Naczelnik z WOŚ w UM do głowy nie przyjdzie aby pomyśleć o potrzebach starszych mieszkańców korzystających z Parku. W niecce w której odbywają się "koncerty" na ustawiono ławek tylko alejka jest nie do przejścia aby do nich dojść lub pospacerować z wózkiem i niemowlakiem w pogodne dni. O utwardzeniu ew. wybrukowaniu nikomu nie przychodzi do głowy w Urzędzie. Bo oni tam nie chodzą, a jeździć tam autem się nie da, więc nie widzą i nie czują, co trzeba zrobić aby było z pomyślunkiem i korzyścią. Uwielbiają natomiast wydawać publiczne pieniądze na chybione inwestycje.
RADOMSKO stało i stoi na czele najbardziej zatrutego powietrza. Stąd pytanie do kierownictwa ochrony środowiska; kiedy ostatnio kontrolowano powietrze na folwarkach i dąbrówce. O 7 rano smród z palonych ścinków sklejek i płyt zatyka dech w piersiach. I nie radzę zwracać "palaczom" uwagi, bo można oberwać od tegoż.
Bezmyślność działań Wydziału Ochrony Środowiska U.M. jest tak porażająca a jednocześnie pozorowana, że ręce opadają.Park Solidarności jest urzędowi potrzebny tylko raz w roku jako miejsce na tzw Dni Radomska.Wówczas odbywa się jedna wielka hucpa miejska. Park jest rozjeżdżany i rozdeptywany na maxa i bezmyślnie. Przez pozostałe dni w roku Urząd sie tym miejsce nie interesuje. Oczywiście ktoś tam czasem coś przykosi, pozbiera niedbale jakieś śmieci wykona byle jak drobne prace. Pani Naczelnik z WOŚ w UM do głowy nie przyjdzie aby pomyśleć o potrzebach starszych mieszkańców korzystających z Parku. W niecce w której odbywają się "koncerty" na ustawiono ławek tylko alejka jest nie do przejścia aby do nich dojść lub pospacerować z wózkiem i niemowlakiem w pogodne dni. O utwardzeniu ew. wybrukowaniu nikomu nie przychodzi do głowy w Urzędzie. Bo oni tam nie chodzą, a jeździć tam autem się nie da, więc nie widzą i nie czują, co trzeba zrobić aby było z pomyślunkiem i korzyścią. Uwielbiają natomiast wydawać publiczne pieniądze na chybione inwestycje.