Nasz Czytelnik informuje, że kilka dni temu na słupie latarni na końcu wiaduktu na ulicy Brzeźnickiej pojawiła się kamera. - Zaraz przy Mechaniku - precyzuje.
I zastanawia się, co to za urządzenie.
- Jest małe, więc łatwo je przeoczyć. Zwłaszcza, jeśli jedzie się szybciej, chociaż w godzinach szczytu tam jest korek i ciężko byłoby pojechać więcej niż 50 km/h. Może jednak ta kamerka robi zdjęcia? I wkrótce posypią się mandaty?
Radomszczanin dodaje, że jego zdaniem mógłby to być odcinkowy pomiar prędkości. A wtedy przekroczenie liczone jest na określonym odcinku.
Sprawdzamy. Szybko okazuje się, że Inspekcja Transportu Drogowego, tzw. krokodylki, nie mają z tym nic wspólnego. To właśnie ITD zajmuje się w Polsce wszystkimi fotoradarami i odcinkowymi pomiarami, które jednak nie są spotykane w miastach, a na drogach ekspresowych i autostradach.
Wszystko wyjaśnia tabliczka, na której można przeczytać, że administratorem naszych danych jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Brzeźnicka to droga krajowa. I już wiemy, kogo pytać. Jadąc samochodem trudno dostrzec tabliczkę, a i napis nad kamerką - Pomiar ruchu - też raczej tylko mignie.

- Urządzenie służy pomiarowi ruchu - uspokaja Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiego oddziału GDDKiA. - Podobne działania, nazywane Generalnym Pomiarem Ruchu, jesteśmy zobowiązani przeprowadzać co pięć lat. Ostatni GPR realizowany był w latach 2020/21. I właśnie rozpoczynamy kolejną jego edycję. Wyniki służą nam do oceny ruchu na sieci naszych dróg, ze szczególnym uwzględnieniem wszelkich zmian, co pozwala efektywniej planować wszelkie działania związane zarówno z inwestycjami, jak i bieżącym utrzymaniem.
Za kilka miesięcy GDDKiA będzie wiedzieć dokładnie ile i jakiego rodzaju samochody przejeżdżają ulicą Brzeźnicką, kiedy ruch jest największy, a kiedy nic się nie dzieje. Sama ulica ma być wkrótce remontowana.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze