Dziś prawdziwych zim już nie ma. A jak nie ma, to po co zimowa garderoba? Handel zauważa zmiany w nawykach radomszczan. Grubych kurtek i swetrów raczej już nie chcą
Czwartek 6 marca. Choć trwa kalendarzowa zima słupek rtęci o godzinie 14.30 dochodzi do 19 stopni Celsjusza. W centrum Radomska spory ruch. Jedni pędzą z pracy do domu, inni po drodze robią zakupy. Niewielka grupka młodzieży w wieku szkolnym kręci się w pobliżu przystanku autobusowego. Ktoś inny spaceruje z psem. Czuć wiosnę. Świadczą o tym porozpinane kurtki i lekkie ubrania.
Wchodzę do sklepu z odzieżą damską przy Reymonta. To znana sieciówka. W środku jedna klientka i dwie sprzedające. Na wieszakach króluje sezon wiosenny. Zimowe ubrania poszły już w odstawkę. Jest trochę, ale w przecenie.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze