Reklama

Liderzy kultury: Krzysztof Stępień. Bałem się, że jakiś kontrakt będą chcieli podpisać

Gitara, przymknięte powieki, usta blisko mikrofonu i pusta scena. Nie ma tancerek, nie ma „tańczących” wokół niego reflektorów, nie ma chórku. Czy dzisiaj tak można robić karierę? Dlaczego gitarzysta i wokalista Krzysztof Stępień z Radomska wszystko robi inaczej niż inni?

 

- Robię swoje. Odkąd tylko pamiętam zawsze szedłem swoją ścieżką. Nie za bardzo mnie interesowało to, co ktoś by chciał. Nie chciałem robić tego, co ktoś mi narzuca. Najbardziej słucham tego, co jest we mnie. I mimo że trochę to wolno idzie, to nie żałuję.

Robi to, co kocha

Krzysztof, jako odpowiedzialny mąż i ojciec córki, w której jest szaleńczo zakochany, najpierw chciał zadbać o rodzinę. Kariera? Czemu nie, ale to nie priorytet.

- Dopiero dodatkowo robię to, co kocham jako artysta. Dlatego idzie w wolnym tempie. Ale myślę, że w dobrą stronę.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 93% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/07/2026 19:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości