Reklama

Wziąłem dwa wiadra i stanąłem w kolejce. Po wodę [Nowak komentuje]

Początek wakacji zaczął się nam od awarii wodociągu. Całe miasto zostało bez wody, na szczęście trwało to tylko jeden dzień. W piątek koło południa wziąłem dwa wiadra (pożyczone) i poszedłem koło banku przy Piastowskiej po wodę. Tam ustawiono beczkowóz. Myślałem, że obrócę dwa razy, raz dla siebie, drugi raz dla właścicielki wiader. A tu niespodzianka. Po wodę ustawiła się kolejka, tak koło 20 osób. Trochę czasu na obserwację, jak się ludzie w takiej sytuacji zachowują.

 

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

Jedni z wiaderkami, mniejszymi i większymi, inni mieli kilka zwykłych butelek po mineralnej, ktoś baniak na kilka litrów. Stania tak mniej więcej na godzinę, w wielkim upale. Ci z dużymi pojemnikami mogli bardziej odkręcić kran, ale za to brali więcej. Do małych butelek lało się wolno i ze stratami. Ktoś wpadł na pomysł, by podstawić pod kran duże wiadro, po przy nalewaniu do butelek więcej się rozlewało niż trafiało do środka. Każdy zastanawiał się, czy wody wystarczy, czy może nie trzeba już zadzwonić do PGK. Tę troskę o wodę zaobserwowałem też później, gdy jeszcze wieczorem pos......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 91% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/07/2026 19:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości