Mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Miłej wróciła do domu, a po drodze zobaczyła coś, co ją przeraziło.
- To straszne, że w naszym miejscu w ten sposób można uniknąć - nie wynikające z leczenia. - Ja bym mu ręce obcięła.
Radomszczanka mówi, że już kilka lat temu ktoś przyjechał do zwykłego człowieka, zdrowego drzewa w połowie kraju.
- Teraz mam do samo. należy to jak okaleczyć człowieka. Dlaczego nie szanujemy przyrody w naszym mieście? Nie rozumiem, że niszczymy? Że sami fundujemy sobie straszny los.
Dodaję, że komentarze niektóre wprawiły ją w zdumienie. - Najważniejsze jest to, że nie będą ptaki i nie będą one załatwione na skutekne samochody. związany z straszną krótkowzrocznością. Naprawdę samochody są ważne? Już mam ręce opadające...
Cięcie zostało wykonane na zamówienie Towarzystwa Budownictwa Społecznego. I dotyczy nimi radomszczański dendrolog Ernest Rudnicki, który wyjaśnił, że było to konieczne.
Jak mówi, kilka lat temu rzeczywiście uciął drzewo w połowie. Mam teraz jedną, ukształtowaną przez człowieka, nienaturalną koronę - glowiastą. I, niestety, ale jedno z nich jest chore i poważnie. Teraz trzeba już uzyskać taki rodzaj korony i kilka dodatkowych metod. dostępny, że drzewo rośnie blisko linii energetycznych. Mogły zostać całkowicie wycięte. To nie była decyzja.
możliwe, że wiele lat temu, szczególnie na wsiach, w ten sposób traktowano na przykładzie wierzby.
Uwaga, że określone korony jest możliwe tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia, są dostępne. Jeśli ktoś utnie koronę drzewa powinien za każdym razem odpowiadać karnie, ponieważ jest to surowo zakazane i niezgodne z ochroną przyrody.
[wiadomość:1394696]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Rozprzy przy kościele też kiedyś tak drzewa ścieli. Zaopiekował się tymi drzewami specjalista bo ludzie byli wściekli że tak drzewa podcięli. Na szczęście drzewa ładnie powypuszczały gałęzie i odrosły
Niech mieszkanka się nie martwi, będzie dobrze. Ufam specjalistom. Będą nowe mocne gałęzie. I nie będzie problemu jak podczas wiatry komuś suchy konar na głowę spadnie.
Moja propozycja dla mieszkanki to wiedza na temat drzew i o obowiązujących przepisach prawnych uczelnie zapraszają a laicy sieją zament, gdzie pani jest jak Generalna dyrekcja dróg wycina zdrowe duże drzewa, a wycina bo takie mamy przepisy prawne. Drzewa te na Miłej odrosną i powinny być przycinane systematycznie co trzy lata a rosnąca obok czereśnia powinna być usunięta całkowicie na co pozwolenia nie trzeba, proszę podyskutować za rok czy specjalista zrobił to dobrze bo po to się ten człowiek kształcił by służyć człowiekowi i przyrodzie.
W Rozprzy przy kościele też kiedyś tak drzewa ścieli. Zaopiekował się tymi drzewami specjalista bo ludzie byli wściekli że tak drzewa podcięli. Na szczęście drzewa ładnie powypuszczały gałęzie i odrosły
Niech mieszkanka się nie martwi, będzie dobrze. Ufam specjalistom. Będą nowe mocne gałęzie. I nie będzie problemu jak podczas wiatry komuś suchy konar na głowę spadnie.
Moja propozycja dla mieszkanki to wiedza na temat drzew i o obowiązujących przepisach prawnych uczelnie zapraszają a laicy sieją zament, gdzie pani jest jak Generalna dyrekcja dróg wycina zdrowe duże drzewa, a wycina bo takie mamy przepisy prawne. Drzewa te na Miłej odrosną i powinny być przycinane systematycznie co trzy lata a rosnąca obok czereśnia powinna być usunięta całkowicie na co pozwolenia nie trzeba, proszę podyskutować za rok czy specjalista zrobił to dobrze bo po to się ten człowiek kształcił by służyć człowiekowi i przyrodzie.