- Czy ktoś wie, czy w Radomsku można liczyć na to, że ruszy miejskie lodowisko? - pyta Czytelniczka.
I przypomina, że kiedy ona była dzieckiem ona i jej rówieśnicy zimą na łyżwach jeździli praktycznie każdego dnia. Na przykład w parku Świętojańskim, gdzie wylewano je na początku zimowego sezonu. A w ostatnich latach swoje lodowisko urządzał Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.
- A w tym roku? Dlaczego nic się nie dzieje? Moje dzieci złapały tego bakcyla i chcą się uczyć jeździć, ale w swoim mieście nie mają szansy. Spróbowały na lodowisku w Łodzi, a teraz jeździmy do Bełchatowa. To jednak po pierwsze jednak wyjazd na co najmniej kilka godzin, a do tego spore koszty, bo trzeba zapłacić cztery bilety, wynająć cztery pary łyżew i dwa bałwanki dla dzieci, do nauki - wylicza.
I dodaje, że szkoda, że w radomsku lodowisko nie działa, bo na pewno byłoby wielu chętnych.
- My jesteśmy gotowi, ale pogoda nie daje nam szans - mówi Gazecie Marek Wyciszkiewicz, dyrektor MOSiR-u. Podkreśla, że lodowisko zostało rozłożone już w połowie listopada, ale to obiekt, który wymaga odpowiednich warunków pogodowych.
Lodowisko znajduje się na korcie tenisowym przy nieczynnej już krytej pływalni przy ul. Armii Krajowej. Dyrektor wyjaśnia, że wszystko jest gotowe, ale najpierw musi być przez kilka dni mróz, nie tylko w nocy, ale i w ciągu dnia. Wtedy woda zamarznie. I będzie można się ślizgać. I nawet lekkie ocieplenie nie będzie groźne, bo agregat da radę utrzymać taflę w odpowiednim stanie. Niestety, nawet jeśli w nocy jest odpowiednio mroźno, to w dzień jest zero albo nawet na plusie. A do tego pada deszcz.
Teraz też mamy trochę prawdziwej zimy, ale już na koniec tygodnia prognozowana jest odwilż, więc dyrektor nie ma wielkich nadziei.
Od razu dodaje, że porównywanie radomszczańskiego lodowiska z tymi w innych miastach nie ma sensu, bo to innego rodzaju obiekty. Przypomina, że lodowisko w Kleszczowie, chociaż zadaszone, to nie działa od czterech lat. A to w Bełchatowie, z którego chętnie korzystają radomszczanie, to obiekt całkowicie zakryty.
Na koniec wspomina, że miasto planuje budowę dużego lodowiska koło basenu Aquara przy ul. św. Jadwigi Królowej. Co ważne ten obiekt będzie czynny cały rok, bo kiedy będzie ciepło będzie można jeździć na nim na rolkach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to czytelniczka myślała, że jak jest zima to lodowisko może być w byle jakich warunkach? Chęć posmigania na łyżwach, gdzieś na bok odsunęła logikę i myslenie.
To dlatego działa w Bełchatowie? Wandziu?
W Bełchatowie jest sztuczne lodowisko, nie może być tak u nas?
Kończy się pierwszy tydzień ferii z pogodą co pewno za zimno na lód. Dalej lodowiska brak. Gdy będzie chodziło o komercyjne korty tenisowe to żadna pogoda nie straszna. Dla dzieci to raczej nic nie róbmy. Inne miasta mogą to ogarniać przy podobnej pogodzie. Może prezydent by im pomógł.
A to czytelniczka myślała, że jak jest zima to lodowisko może być w byle jakich warunkach? Chęć posmigania na łyżwach, gdzieś na bok odsunęła logikę i myslenie.
To dlatego działa w Bełchatowie? Wandziu?
W Bełchatowie jest sztuczne lodowisko, nie może być tak u nas?