Na miejscu policjanci zastali 44-letnią radomszczankę i jej męża, który... spał w swoim łóżku i nie za bardzo miał ochotę je opuszczać. Wezwano pogotowie.
Ratownicy stwierdzili, że ranę trzeba zeszyć, konieczna będzie wizyta w szpitalu. Mąż pojechał do szpitala, żona do policyjnej celi.
(fot. Pixabay - ilustracyjne)
Lekarz, który udzielił pomocy mężczyźnie, stwierdził, że przyda mu się kilka dni odpoczynku, ale ten stwierdził, że woli wrócić do domu i wypisał się na własne żądanie.
44-latka do domy wróciła dzisiaj, kiedy policjanci przedstawili jej zarzut – uszkodzenie ciała, które powoduje średni i lekki uszczerbek na zdrowiu. Kodeks karny za taki czyn przewiduje od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Kobieta wyjaśniła, że między nią a mężem doszło do nieporozumienia, i rzeczywiście chwyciła za nóż, zadała jeden cios, na ciele mężczyzny stwierdzono jedną ranę kłutą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze