Reklama

40-latek ukradł elektryczną hulajnogę, bo chciał nią... dojeżdżać do pracy

40-latek ukradł hulajnogę, ale policjanci szybko ją odnaleźli. Pojazd ma GPS i alarm, który można uruchomić zdalnie. Kiedy został włączony od razu było słychać, w którym jest mieszkaniu. 

 

Są na radomszczańskich ulicach od niedawna, a już znalazł się złodziej, który chciał skorzystać z okazji. Radomszczanin nie przewidział, że taki sprzęt jest odpowiednio zabezpieczony.

- W środę 8 lipca po godz. 22.00 dyżurny policji został powiadomiony, że na terenie Radomska została skradziona miejska hulajnoga elektryczna - mówi Gazecie podinspektor Wojciech Auguścik. - Policjanci zostali poinformowani przez pokrzywdzonego, że może ona znajdować się na jednej z ulic w Radomsku, gdyż posiada nadajnik gps, który wskazuje przybliżone miejsce jej położenia.

Reklama

Policjanci i właściciel miejskich hulajnóg pojechali pod blok, który wskazywał nadajnik.

- Hulajnoga posiada alarm dźwiękowy i świetlny. Po zdalnym włączeniu systemu alarmowego funkcjonariusze usłyszeli i zauważyli sygnały dochodzące z konkretnego mieszkania - mówi policjant. - W mieszkaniu oprócz hulajnogi zastali również 40-letniego sprawcę jej kradzieży. Mężczyzna został zatrzymany, dzisiaj usłyszy zarzut kradzieży. Wartość skradzionego mienia wyceniono na ponad 2000 złotych - dodaje.

Co 40-latek powiedział policjantom? Że wracając z pracy zabrał zaparkowaną na terenie Radomska hulajnogę „pod pachą” i zaniósł ją do swojego mieszkania. - Tłumaczył, że chciał nią dojeżdżać do pracy - mówi podinspektor Auguścik.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości