Reklama

31-latek ukradł biżuterię, którą sprzedał w lombardach. W jednym zostawił swój dowód

We wtorek 1 września policjanci zatrzymali złodzieja, który dzień wcześniej ukradł złotą biżuterię o wartości ok. 2000 zł. Nie było trudno, bo w jednym z radomszczańskich lombardów razem z częścią łupu zostawił swój dowód osobisty.

(fot. KPP Radomsko)

Do kradzieży doszło w poniedziałek 31 sierpnia. 31-letni mieszkaniec Radomska wykorzystał pozostawione otwarte okno w jednym z domów. Pod nieobecność mieszkańców wszedł do środka i skradł złotą biżuterię oraz sprzęt elektroniczny. Pokrzywdzeni, młode małżeństwo, przestępstwo zgłosili następnego dnia, oszacowując straty na blisko 2000 złotych - mówi Gazecie podinspektor Wojciech Auguścik z KPP Radomsko.

Reklama

Okradzeni powiedzieli policjantom, że część skradzionych przedmiotów sami odnaleźli ujawnili w dwóch lombardach w Radomsku.

- Z policjantami udali się do tych punktów, gdzie zabezpieczono większość skradzionego mienia. W jednym z nich złodziej po sprzedaży przez roztargnienie pozostawił swój dowód osobisty. Tego samego dnia wieczorem policjanci zapukali do drzwi jego mieszkania - mówi policjant.

31-latek siedział w fotelu i oglądał telewizję, w ręku trzymał drinka. - Został zatrzymany. Odzyskano również część gotówki pochodzącej ze sprzedaży skradzionego mienia. Sprawca przyznał się do kradzieży i poddał dobrowolnie karze 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Będzie też musiał zwrócić pieniądze, które już zdążył wydać - dodaje podinspektor Auguścik.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości