- Chciałem się wyładować - powiedział policjantom 18-letni radomszczanin, który zniszczył wartą ok. 3000 zł hulajnogę. Nie mógł jej uruchomić, więc zabrał ją do domu i wszedł po siekierę.

(fot. KPP Radomsko)
- W czwartek 30 czerwca po północy dyżurny policji został powiadomiony, że na terenie
Radomska została zniszczona miejska hulajnoga elektryczna - mówi podinspektor Wojciech Auguścik z KPP Radomsko. - Policjanci zostali poinformowani przez pokrzywdzonego, że podczas zbierania w nocy hulajnóg do ładowania na jednej z ulic Radomska ujawnił jedną z nich mocno zniszczoną, leżącą na środku jezdni.
Sprawcę zniszczenia policjanci zatrzymali rano.
- Okazało się, że 18-latek wracając późno do domu zauważył stojącą na chodniku hulajnogę. Ponieważ nie dało się nią jechać prowadził ją w kierunku miejsca zamieszkania, po czym pozostawił ją na ulicy a sam poszedł do domu po siekierę. Po kilku minutach wrócił i zniszczył ją przy użyciu siekiery, po czym poszedł spać - opowiada oficer prasowy. - Policjantom tłumaczył, że chciał się w ten sposób wyładować.

18-latek usłyszał już zarzut zniszczenia mienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze