Reklama

W bełchatowskiej kopalni trwa strajk. Mieszkańcy naszego powiatu też tam są

Od poniedziałku trwa strajk pracowników firmy Betrans, która zajmuje się transportem pracowników na tereni kopalni i odkrywki. Strajkujący domagają się podwyżki płac.

Do pracy w Kopalni Węgla Brunatnego dojeżdża każdego dnia wielu mieszkańców naszego powiatu i radomszczan. Oni także uczestniczą w strajku. Strajkują związkowcy Solidarności’80. Jak mówi Gazecie przewodniczący tego związku Cezary Stasiak, w referendum strajkowym 850 osób opowiedziało się za taką formą walki o wyższe płace, bo wcześniejsze rozmowy z władzami PGE nie przyniosły rezultatu.

Od poniedziałku pracownicy przychodzą do pracy, ale nie wykonują swoim obowiązków, pikietują przed budynkiem administracji.

Reklama

 

Strajk w bełchatowskiej kopalni (fot. Solidarność"80)

- Zarząd mówi, że zarabiamy po 4700 brutto - mówi Gazecie pan Arkadiusz, jeden ze strajkujących. - Tylko, że to średnia płaca, po zliczeniu także osób z zarządu, gdzie pensje wynoszą po 30 tys. A w firmie wielu z nas zarabia po 2.500, 2.200. Chcą, żebyśmy zgodzili się na podwyżkę w wysokości 150 zł. Nie ma mowy.

Na taką podwyżkę przystały trzy związki, strajkowały cztery, ale teraz pozostała tylko Solidarność’80.

- Na początku domagaliśmy się 310 zł brutto, teraz, po rozmowach 260 zł. 150 zł, które przyjęły inne związki, te kopalniane, które nas zdradziły, nie są żadną podwyżką - mówi przewodniczący Stasiak.

Reklama


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości