W piątek 26 czerwca rano doszło do poważnej awarii. Pękła jedna z rur wodociągowych w ulicy Wilsona. Potem okazało się, że dziury są w dwóch rurach.
Pracownicy Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej usuwają awarię, a miejska spółka informuje o miejscach, w których podstawiono beczkowozy z wodą dla Radomszczan.
- Na chwilę obecną rozstawiliśmy już źródła poboru wody pitnej w lokalizacjach: Leszka Czarnego przy Banku Pekao SA - beczka z wodą, ujęcie wody przy ul. Bełchatowskiej pracownik PGK, który nalewa wodę do zbiorników, które Państwo przyniesiecie/przywieziecie ze sobą, ujęcie wody przy ul. Krzywej - pracownik PGK, który nalewa wodę do zbiorników, które Państwo przyniesiecie/przywieziecie ze sobą, Stara Droga 85 - zbiornik typu Mauser, Lidl - Jagiellońska/Św. Jadwigi, Parking PSP 7 przy ul. 11-go listopada, chodnik na rogu ul. Reymonta i Żeromskiego (przy lodziarni Fragola) - czytamy w najnowszym komunikacie.
I jeszcze ważna informacja dla osób starszych i niepełnosprawnych, które mają problem z dotarciem do tych miejsc.
- Prosimy o kontakt z PGK pod nr 44/683 06 30. Będziemy starać się do takich osób dotrzeć i dowieźć im wodę - zapewnia spółka.
Chętnych na wodę jest tak dużo, że przy beczkowozie przy banku na ulicy Piastowskiej ustawiła się spora kolejka.
- Wszędzie podstawili tylko jak zawsze u nas na Batorego nie ma beczkowozu, jakby mieszkańcy tej dzielnicy byli gorsi - skarży się Radomszczanka mieszkająca w bloku przy ulicy Batorego. - Dzwoniłam do PGK, to pani nie umiała powiedzieć, czy tu też podstawią.
Jak mówi Gazecie Robert Kosela, kierownik zakładu wodociągów, sytuacja jest trudna. PGK poprosił o pomoc strażaków i zapewnił, że wszyscy mieszkańcy będą mogli pobrać wodę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedyś część ulicy Przedborskiej, Krańcowa, Stroma i inne zasilane były z ujęcia w Kietlinie. Czy naprawdę nie można tak tego zorganizować, aby zmniejszyć ilość posesji pozbawionych dostaw wody i "pożyczyć" wodę od gminy Radomsko? Infrastruktura krytyczna leży i kwiczy. Nie potrzeba wojny, aby to dostrzec. Tekturowe miasto!
Na miasto nie ma za bardzo co liczyć. Może starosta w ramach sztabu antykryzysowego podejmie przyszłościowe działania obejmujące wszystkie gminy powiatu, aby minimalizować skutki awarii sieci wodociągowych, energetycznych itd.. Trzeba uruchomić szare komórki i zamienić szare na złote. W dzisiejszych czasach pewnie można byłoby znaleźć na takie działania dofinansowanie. Nadzieja matką głupich, ale umiera ostatnia.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dlaczego w Stobiecku i Kowalów u nie ma też wody? Przecież ujęcie jest na strefie przy ul. Łódzkiej.
Ludzie zacznijcie się od siebie - jak jesteście przygotowani na sytuację kryzysowe ? Czy macie w piwnicach w blokach zapasy wody pitnej w postaci kilku zgrzewek.wody butelkowanej ? Macie w domach odpowiednie baniaki na wodę techniczna użytkowa ? Na jaką ilość ? Czyacie tabletki do uzdatniania wody tak prewencyjnie aby nie psulasie w tych bankach ? Czy w ogóle o tym.myslicie ?
Jedna mądra wypowiedź. Może zamiast tych ścian zielonych, tej mnogosci kwiatkow, które są piękne nie powiem, pomyśleć o wymianie sieci wodociągowej. To nie będzie takie medialne ale przez myślących docenione. Pozdrawiam wszystkich.
tak rzadzi wielki rdr i pis miastem,alternatywy to malo powiedziane przy tych paparuchach.w jednej części rura pekła a całe miasto bez wody to są jakieś jaja!!ale prezesik sie lansuje i czym predzej uciekł do Żywca gdzie mieszka,a reszta mu podległych klakierów bedzie mówiła że jaka to wielka awaria.
Dlaczego nie można montować czujników ciśnieniowych tak jak mają w Częstochowie? Tam rura pęka i jadą na akcję gdzie trzeba a w Radomsku szukają jak min w przeszłości patykiem. Tyle czasu co robione są przerwy i wymiany odcinków to już tam czujnik powinien być zamontowany.
Kiedyś część ulicy Przedborskiej, Krańcowa, Stroma i inne zasilane były z ujęcia w Kietlinie. Czy naprawdę nie można tak tego zorganizować, aby zmniejszyć ilość posesji pozbawionych dostaw wody i "pożyczyć" wodę od gminy Radomsko? Infrastruktura krytyczna leży i kwiczy. Nie potrzeba wojny, aby to dostrzec. Tekturowe miasto!
Na miasto nie ma za bardzo co liczyć. Może starosta w ramach sztabu antykryzysowego podejmie przyszłościowe działania obejmujące wszystkie gminy powiatu, aby minimalizować skutki awarii sieci wodociągowych, energetycznych itd.. Trzeba uruchomić szare komórki i zamienić szare na złote. W dzisiejszych czasach pewnie można byłoby znaleźć na takie działania dofinansowanie. Nadzieja matką głupich, ale umiera ostatnia.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.