Reklama

[Dzienniczek pani Dany] Cały tydzień szerzę defetyzm. „,Moje pogrzebane plany na święta"

Mój nawyk unikania kawy nie raz uratował mi przysłowiowy tyłek, bo okazał się niezawodną wymówką, gdy ktoś chciał się ze mną na nią umówić, a ja już niekoniecznie. Wystarczyło powiedzieć dzięki, ale ja nie piję kawy, i zapadała niezręczna cisza, sprawa była załatwiona
Danuta Andrysiak, ad@radomszczanska.pl

Weekend. Cały tydzień szerzę defetyzm. „Nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał” mówił maruda Kłapouchy do Puchatka. Ja też nie pamiętam. Moje pogrzebane plany na święta przez ministra zdrowia przelały czarę goryczy.<......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 81% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości