Grażyna Konieczna została nową radną miejską w Przedborzu, mimo że nie dostała żadnego głosu. Co więcej - mimo iż nie było żadnego głosowania. To wcale nie takie rzadkie
Normalnie wygląda to tak: premier ogłasza termin wyborów, kandydaci rejestrują komitety, rozpoczyna się zażarta walka o głosy. Trwa kilka tygodni, a w wieczór wyborczy kandydaci gryzą ołówki w oczekiwaniu na wyniki. Potem albo świętują albo wpadają w podły nastrój.
Są też sytuacje wyjątkowe, gdy radny zrezygnuje, traci mandat wyrokiem sądowym albo umrze. Wtedy trzeba ogłaszać wybory przedterminowe.
Tak też było w Przedborzu.
Radny Henryk Wnuk zmarł nagle 23 kwietnia po południu w swoim domu. Choć na miejsce wezwano służby ratunkowe, strażaków i ratowników, ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 69% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze