- To rzeź - mówi nasi Czytelnicy i proszą, żeby przyjechać zobaczyć to na własne oczy. - To zdrowe drzewa, ciekawe jaki był powód tego, że poszły pod piłę i kto na to pozwolił?
Jedziemy. Jest 9 rano, wokół budynków Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Dobryszycach spokój. Kilka zaparkowanych w różnych miejscach samochodów, jeśli nie liczyć mężczyzny mieszkającego w bloku obok, który wyszedł na balkon, nie ma żywej duszy.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Specjalistka od Cieciury, razem z Małgosią Dzwonek, wycina co popadnie i niszcze 100 letnią tradycję szkoły. Ciekawe gdzie pójdą te wycięte drzewa? Widać, na zdjeciach, że nie są zagrożeniem. Podobno miał konserwator zabytków opiniować? Pytali go? Ile zarobili?
Specjalistka od Cieciury, razem z Małgosią Dzwonek, wycina co popadnie i niszcze 100 letnią tradycję szkoły. Ciekawe gdzie pójdą te wycięte drzewa? Widać, na zdjeciach, że nie są zagrożeniem. Podobno miał konserwator zabytków opiniować? Pytali go? Ile zarobili?