Pan Grzegorz jest kierowcą TIR-a. Poniedziałkowy kurs wypadł mu na południe Polski, w rejony dotknięte powodzią.
- Tak wyglądało okolice Otmuchowa (województwo opolskie, powiat nyski - dop. red.), drogi są pozamykane, policja kieruje na objazdy - mówi Gazecie radomszczanin. Nie ukrywa, że trudno patrzeć na skalę powodzi i spowodowanej nią zniszczeń.
- Wygląda to dramatycznie - podkreśla. - A ludzie ratują, co tylko mogą. Jak widać na zdjęciu, które wam przesłałem, kierowcy parkują swoje samochody w najwyższych punktach, tak, żeby nie dosięgła ich woda. Właśnie pojawiła się informacja, że gdzieś przerwane zostały wały. Może tama? I właśnie ewakuują ludzi z miejscowości Paczków.
Pan Grzegorz dodaje, że jedzie na południe Europy. I musi dobrze wybrać trasę, bo łatwo wjechać w drogę, która szybko okaże się zamknięta. Na pewno dzisiaj pokona więcej kilometrów niż zwykle.
A tak wygląda Kłodzko od strony Kudowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze