Reklama

[WIDEO] Nielegalne wysypisko gminne spółki. Sprawdźcie, bo zaczęli zacierać ślady. Kierownik Zasada: - Szukamy tych śmieci

W numerze 18 w materiale "Nielegalne gminne wysypisko" opisaliśmy działkę w Kodrębie, była tam kiedyś oczyszczalnia ścieków. A dzisiaj jest na niej mnóstwo śmieci. - Opisaliście co się tam dzieje, a teraz oni zaczęli zacierać ślady - słyszymy.

Jak się dowiadujemy, zacieranie śladów miało się zacząć w środę 3 maja, czyli w państwowe święto, bardzo wcześnie rano.

- Tak, żeby ludzie niczego nie widzieli - słyszymy od naszych Czytelników. - Mała kopareczka, ciągnik z przyczepą i do 8 rano coś tam kopali. Najpierw myśleliśmy, że oni dowożą tam nowe śmieci, ale jednak okazało się, że wywożą to, co leżało tam przez lata, a co wam udało się odkryć.

Na działce należącej do gminy znaleźliśmy m.in. gruz, odpady plastikowe, starą dętkę czy żarówki z oświetlenia ulicznego, tego, którym zajmuje się Gminny Zakład Komunalny w Kodrębie. Kierownik Waldemar Zasada, jednocześnie powiatowy radny Wspólnego Samorządu, twierdził, że żadnych śmieci tam nie, był na miejsc, niczego nie widział. Zapowiedział, że teren zostanie ogrodzony, a na działkę wywożono ziemię, bo była nierówna.

Reklama

- To chyba teraz chcą ją przywrócić do stanu pierwotnego, żeby znów była krzywa - śmieją się nasi rozmówcy. - Bo już wybrali sporo i wiemy, że w piątek (dzisiaj - dop. red.) też mają wybierać. A wiecie, co robią z tym, co ukopią? Wywożą na teren ZGK, leży to pod taką niebieską plandeką. Skoro nie ma tam żadnych śmieci, to po co to ruszają? Chyba się bardzo czegoś boją. Może kontroli z ochrony środowiska? Ciekawe, czy policzyli, ile czasu potrzebują na oczyszczenie tego terenu?

Waldemar Zasada, do którego dzwonimy po raz kolejny, nie odpowiada wprost, kiedy jakieś prace były wykonywane na terenie po byłej oczyszczalni. Mówi, że w czwartek, że pracownicy szukają śmieci, o których pisaliśmy, ale na razie niczego nie znaleźli.

Reklama

A co się stanie, kiedy znajdą?

- Zostaną zutylizowane - zapewnia. I dodaje: - Ale niczego nie znaleźliśmy. Tam każdy mógł coś wywieźć. Ale już ogrodzimy tę działkę. 

Pytamy jeszcze raz - czy z działki wywożone są dowody, to znaczy odpady, które się tam znalazły? Jeśli tak, to gdzie trafiają? Kierownik Zasada po raz kolejny odpowiada, że żadnych śmieci tam nie ma.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2023-05-07 08:26:36

    Takich przykładów,i podobnych, na pewno jest dużo. Ja sam mam za płotem nielegalną działalność,prowadzoną na obiekcie bud.,który jest samowolą i co?I nic na razie. Sąsiad,prowadząc interes,zatruwa życie mojej rodziny,sąsiadów,powoduje straty.A urzędnicy w starostwie mowią,że takie są przepisy i nie mogą nic zrobić,bo to jest samowola.Mam to na piśmie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości