Zakład Gospodarki Komunalnej z Kodręba nielegalnie wywoził swoje śmieci na działkę urzędu gminy - takie doniesienie trafiło do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. Gdy sprawą zainteresowała się Gazeta, próbowano zacierać ślady. Śmieci zasypano ziemią, a teren wyrównano spychaczem. Kierownik ZGK Waldemar Zasada twierdził, że żadnych śmieci tam nie było. My odkopaliśmy je w kilka minut
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl
Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl
Działka należy do urzędu gminy w Kodrębie. Kiedyś była tam oczyszczalnia, teraz to dzikie pole, zamienione w nielegalne wysypisko. To właśnie ZGK wywozi tam śmieci: opony, gruz, żarówki z ulicznego oświetlenia. To, co trzeba utylizować. Za pieniądze.
- Wiedzą o tym wszyscy pracownicy zakładu, bo wywozili tam kolejne wywrotki na polecenie kierownika - usłyszeliśmy od mieszkańców. Pojechaliśmy sprawdzić.
W piątek 21 kwietnia przed 9 rano. Jedziemy d......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze