Reklama

Wezwał strażaków, bo zaczął się palić garaż. A potem zareagował bardzo racjonalnie

W sobotę 21 listopada o godz. 10.31 dyżurny powiatowego stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odbiera telefon: pali się garaż na jednej z posesji w Szpinalowie w gm. Kamieńsk. Sytuacja jest poważna, bo w środku znajduje się samochód wyposażony w instalację gazową. Ryzyko wybuchu jest duże.

Do akcji wysyła strażaków ochotników z Kamieńska, dwa zastępy i jednostkę zawodową z Radomska. Powiadamia też policję.

(fot. OSP Kamieńsk)

Kiedy dojeżdżają na miejsce, okazuje się, że na szczęście pożar się nie rozwinął, bo właściciel nie spanikował. Zamknął drzwi garażu odcinają dopływ powietrza i stłumił ogień, który nie mógł objąć całego pomieszczenia. Gdyby tego nie zrobił straty mogły być bardzo duże.

Strażacy sprawnie poradzili sobie z płomieniami w garażu, przelali pogorzelisko i upewnili się, że jest już bezpiecznie.

Reklama

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości