Reklama

W niedzielę wieczorem z parku Świętojańskiego dochodziły głośne krzyki i obelgi. Awantura o dziecko zakończyła się interwencją policji

W niedzielę 1 października wieczorem z parku Świętojańskiego dochodziły głośne krzyki i obelżywe wyzwiska. To była niecodzienna awantura. Awantura o syna.

Jak mówi Czytelnik gazety, 1 października około godziny 18:50 w parku Świętojańskim, tuż obok fontanny, doszło do dzikiej awantury.

- Awantury o dziecko. Kłócili się oboje rodzice. A przy tym obrzucali wyzwiskami w obecności własnego syna. Awanturę i wyzwiska słychać było na całą okolicę. Wstyd było mi z wnukami przejść obok. Kobieta, która prawdopodobnie była matką dziecka była wyjątkowo agresywna. 

Około godziny 19:00 dyżurny policji otrzymał zawiadomienie, że ojciec miał widzenie z 11-letnim synem. Jednak według zgłaszającej kobiety to nie był czas ani miejsce, aby jedenastoletni chłopiec o tej porze przebywał z ojcem w parku. Osobą zgłaszającą była matka dziecka. 

Reklama

- Chodziło o to, że dziecko o tej porze, zdaniem jego mamy, nie powinno być na dworze. Według kobiety powinno być już w domu. W tej sytuacji matka chciała odebrać syna ojcu, ale bała się podejść do swojego byłego partnera. Więc zadzwoniła na policję. Na miejsce zdarzenia przyjechali funkcjonariusze. W ich obecności chłopiec został przekazany matce. Według oceny mundurowych dziecko było zaopiekowane, chłopcu nic złego się nie stało - wyjaśnia oficer prasowy KPP Radomsko mł. asp. Dariusz Kaczmarek.

Reklama

 

 

 

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości