Reklama

W Chałupach mężczyzna nie chciał otworzyć, w Radomsku inny nie chciał pomocy. Na miejsce wysłano wszystkie służby

W niedzielę 15 grudnia dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku dwa razy wysyłał strażaków do akcji.

O godzinie 12.10 wpłynęło zgłoszenie od kobiety, która na ulicy Reymonta zobaczyła mężczyznę i uznała, że potrzebuje pomocy. Na miejscu pojawił się jeden zastęp straży zawodowej z Radomska, karetka pogotowia ratunkowego i policja. 
52-latek nie miał widocznych obrażeń i był, jak to określają ratownicy, w logicznym kontakcie. Nie chciał pomocy.
A o godzinie 18.06 dyżurny wysłał do miejscowości Chałupy w gminie Przedbórz Strażaków z OSP Przedbórz. Tam, przed jednym z domów, czekali na nich ratownicy medyczni i policjanci. Strażacy mieli otworzyć drzwi domu, w którym zamknął się 64-latek i nie chciał otworzyć. Zanim strażacy dojechali na miejsce mężczyzna zmienił zdanie i ich interwencja nie była już potrzebna. Mężczyzną zajęło się pogotowie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości