Samochody na sprzedaż stoją na ulicach i parkingach. Ani spółdzielnie, ani wspólnoty, ani zarządcy dróg czy policja nie wiedzą, co z tym zrobić
- Przede mną to autko miało tylko jednego właściciela - mieszkaniec jednego z bloków przy Piastowskiej zachwala niewielkiego srebrnego Hyundaia. - Świetne auto do miasta, prosty silnik bez udziwnień, a co najważniejsze, pompa wody na zewnątrz. Takich silników już się dzisiaj nie robi - dopala papierosa.
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystarczy policję skarbowa nasłać albo służbę celno skarbowa. Auto sprowadzone a nie zgłoszone do urzędu celnego ani nie zarejestrowane?mandat
Sprzedawca posrednio przyznaje sie do sprzedawania tantedy, gratow, ktore nadaja sie glownie do zezlomowania. Wciskal ten zlom biednym uchodzcom, dopoki sie nie kapneli ze zostali oszukani na jakosci.
Wystarczy przecież tabliczka informacyjna pod znakiem kogo wyklucza parkowanie- zwykłe ograniczenie czasowe już wygania takie uliczne komisy
Wystarczy policję skarbowa nasłać albo służbę celno skarbowa. Auto sprowadzone a nie zgłoszone do urzędu celnego ani nie zarejestrowane?mandat
Sprzedawca posrednio przyznaje sie do sprzedawania tantedy, gratow, ktore nadaja sie glownie do zezlomowania. Wciskal ten zlom biednym uchodzcom, dopoki sie nie kapneli ze zostali oszukani na jakosci.
Wystarczy przecież tabliczka informacyjna pod znakiem kogo wyklucza parkowanie- zwykłe ograniczenie czasowe już wygania takie uliczne komisy