Reklama

U 64-latka doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Strażacy mieli bliżej niż ratownicy pogotowia

W środę 27 maja rano służby ratunkowe zostały wysłane do jednego z domów w miejscowości Wielgomłyny. Zasłabł 64-letni mężczyzna.

Pomoc wezwała żona mężczyzny, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
Ze względu na to, że karetka pogotowia miała do pokonania kilkadziesiąt kilometrów z Radomska, na miejsce wysłano miejscowych strażaków ochotników, którzy byli tam zdecydowanie szybciej.
- Mimo szybkiej reakcji służb mężczyzny nie udało się uratować - piszą strażacy z Wielgomłyny na swoim Facebooku. 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2026 10:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości