W środę 27 maja rano służby ratunkowe zostały wysłane do jednego z domów w miejscowości Wielgomłyny. Zasłabł 64-letni mężczyzna.
Pomoc wezwała żona mężczyzny, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
Ze względu na to, że karetka pogotowia miała do pokonania kilkadziesiąt kilometrów z Radomska, na miejsce wysłano miejscowych strażaków ochotników, którzy byli tam zdecydowanie szybciej.
- Mimo szybkiej reakcji służb mężczyzny nie udało się uratować - piszą strażacy z Wielgomłyny na swoim Facebooku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze