Reklama

Tomasz Nowak: - Na kwestę nie zgadzał się ks. Jezierski, ks. Arkit nie ma nic przeciwko. W tym roku znów pojawią się wolontariusze z puszkami

Nie zgadzał się na to długoletni proboszcz parafii św. Lamberta, ks. Marian Jezierski. W tym dniu zbiera się też pieniądze na seminarium duchowne. Prezes Gzik nie chciała iść na totalną wojnę z proboszczem, bo na co dzień starała się też ocalić groby zasłużonych radomszczan przed fizyczną likwidacją. Cmentarz jest własnością parafii i ostatnie słowo należy do jej proboszcza

Kwesty na cmentarzach 1 listopada mają już tradycję sięgającą blisko pół wieku. Zwyczaj ten został zainicjowany przez Jerzego Waldorffa na warszawskich Powązkach w 1975 r. Rozpoczął on wówczas, na cmentarzu, w dniu, kiedy jest gremialnie odwiedzany przez ludzi, zbiórkę pieniędzy na ratowanie najstarszych, najbardziej cennych pod względem artystycznym i najbardziej zniszczonych nagrobków. Bo te potrafią być prawdziwymi dziełami sztuki. Pomysł Waldorffa podchwyciły inne miasta, więc dziś można powiedzieć, że jest to już tradycja ogólnopolska.

Reklama

Do Radomska kwesta trafiła dosyć późno, dopiero w 2012 r. Organizatorem było Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, utworzone przez Zofię Gzik w 1991 r. Pani prezes już wcześniej interesowała się zabytkowymi nagrobkami na naszych cmentarzach, zwłaszcza Starym. W latach 80. wykonała ich dokumentację zdjęciową. Czemu zatem tak późno zaszczepiła u nas zwyczaj zbiórki we Wszystkich Świętych? Mówiła, że nie zgadzał się na to długoletni proboszcz parafii św. Lamberta, ks. Marian Jezierski. W tym dniu zbiera się też pieniądze na seminarium duchowne. Prezes Gzik nie chciała iść na totalną wojnę z proboszczem, bo na co dzień starała się też ocalić groby zasłużonych radomszczan przed fizyczną likwidacją. Cmentarz jest własnością parafii i ostatnie słowo należy do jej proboszcza.

Wszystko zmieniło się, gdy do parafii w 2011 r. zawitał ks. Antoni Arkit. On nie miał obiekcji i przez kilka lat ofiarowywaliśmy pieniądze na ratowanie zabytkowych nagrobków, ileś udało się odnowić. Łącznie zebrano ok. 90 tys. zł. Potem przyszła pandemia i ze świeżą tradycją zerwano. Ostatni raz kwesta odbyła się w 2019 r., w 2021 r. Towarzystwo prosiło o wpłatę na podane konto. Jaki był efekt nie wiadomo, nie podano tego do publicznej wiadomości. Rok po pierwszej kweście odnowiono nagrobek Kazimierza Waleckiego i Wery Domoszenko, w kolejnym roku Józefa i Heleny Walczykowskich, w następnym Marii Jamrozińskiej. Po zbiórce w 2015 r. przyszedł czas na grób Teofila Kocha i Czarnomskich, rok później grób Marcina Ziółkowskiego i Adolfa Zawadzkiego, a w 2019 r. grobowiec Soczołowskich i w 2021 r. Tekli Gwoździk.

Reklama

Powrócić do kwesty było bardzo trudno, tym bardziej, że zmieniła się prezes Towarzystwa, nową została Adriana Herod, a Zofia Gzik była skarbnikiem. We wrześniu 2022 r. zdecydowano się odwołać prezes Adrianę Herod, 22 października tego samego roku zmarła Zofia Gzik. Od tamtej pory nie ma formalnie nowych władz, nie można dokonać wpisu do KRS-u. Nie było też dostępu do konta, na którym było ok. 15 tys. zł. Pojawił się pomysł, by zlikwidować stare towarzystwo i w jego miejsce powołać nowe, tzw. zwyczajne, gdzie wszystkie procedury są znacznie prostsze. Póki co także i to się nie udało. W takiej sytuacji nie było mowy, by towarzystwo zdecydowało się na organizację kwesty.

Brak kwesty w Radomsku był odczuwalny, z różnych stron dochodziły głosy, że należałoby do tego powrócić. Nie było tylko chętnych do zajęcia się sprawą organizacyjną, bo o kwestorów na obu cmentarzach raczej nie ma się co martwić. Tu zawsze było wielu chętnych. Normą jest, że w kweście biorą udział najbardziej znane osoby w mieście i to z bardzo różnych środowisk, na czele z politykami, rzecz jasna. Ale tak to się odbywa wszędzie i bardzo dobrze, że cel łączy ponad podziałami.

Reklama

W tym roku mamy przełom. Paweł Aulich oraz Aneta Bogdan ze stowarzyszenia Spot Radomsko postanowili zorganizować kwestę. Do współpracy zaprosili Towarzystwo Przyjaciół Muzeum oraz radomszczański oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego. W obu stowarzyszeniach są ludzie, którzy obracają się w tematach historycznych, brali udział w poprzednich zbiórkach, znają temat także od strony organizacyjnej. PTH w ciągu ostatnich 3 lat pozyskało środki z IPN na renowację trzech nagrobków weteranów (Chełmo, Gidle, Radomsko), łącznie to ok. 100 tys. zł. Ma więc doświadczenie w pracy z zabytkiem i kontaktach z konserwatorem zabytków, bo wszystkie projekty renowacyjne były konsultowane z tym urzędem i wykonywane według jego zaleceń.

Pomysł reaktywacji kwesty wsparło starostwo, które zapewni puszki i identyfikatory dla kwestujących. Pieniądze zliczą uczniowie Ekonomika. Wszystko odbywa się w porozumieniu z parafią i zarządcą cmentarza. Do udziału w kweście zgłosiło się 65 osób.

Reklama

Dochód z jednej kwesty z całą pewnością nie wystarczy na renowację choćby jednego nagrobka. Tu potrzeba, w zależności od wielkości, bogactwa ornamentyki (inskrypcje, figurki) i stanu zachowania, minimum kilkadziesiąt tysięcy. Tyle raczej się nie uda za jednym razem zebrać. Trzeba będzie więc albo czekać na kwesty w roku następnym, albo szukać dodatkowych środków.

Jest już pierwsza propozycja - nagrobek zmarłego w 1904 r. Feliksa Fabianiego i członków jego rodziny. Szkoła nosząca jego imię swoją drogą zbiera na ten cel środki. Wymaga on pilnej interwencji, nestor radomszczańskiego szkolnictwa i współzałożyciel straży ogniowej w Radomsku nie ma już żadnej bliskiej rodziny, która mogła by się tym zainteresować i byłaby w stanie ponieść taki wydatek. Nagrobek został wpisany do rejestru zabytków 27 stycznia 1998 r. Ostateczna decyzja na co zostaną przeznaczone zebrane środki zostanie podjęta po kweście. Zgodnie z ustaleniami stanie się to w porozumieniu ze współorganizatorami, ks. Antonim Arkitem i zarządcą cmentarza Romanem Walasem.

Reklama

- Zachęcam do wsparcia tegorocznej zbiórki i bycia hojnym wobec osób, które będzie można spotkać z oznakowanymi puszkami na cmentarzach w Radomsku. Wierzę, że kwesta ponownie wpisze się w kalendarz corocznych wydarzeń, a co za tym idzie o zabytkowe nagrobki na starym cmentarzu będą miały szansę na renowację i myślę, że nie tylko wszystkim kwestującym, ale też mieszkańcom na tym po prostu zależy - mówi Paweł Aulich.

Kwesta 1 listopada 2024 r. będzie się odbywać w godzinach 9-17, wolontariusze będą stać w pobliży wejść na oba cmentarze, Stary i Nowy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2024-10-30 11:36:15

    Proszę pamiętać o grobie Pani dr Milewskiej lekarza okulisty. Dziś grób z wpisem : do liwidacji

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości