- Naprawdę nie można naprawić pompy w kilka dni? Przecież to nie powinno być skomplikowane, a urzędnicy powinni dopilnować, żeby firma się pospieszyła - słyszymy w jednej z rozmów telefonicznych.
Informacja o awarii tężni na Wielorybku pojawiły się we wtorek 9 sierpnia rano. Jak wyjaśniała wtedy Gazecie Karolina Turowska z wydziału promocji i informacji Urzędu Miasta, zepsuła się pompa. Firma, która budowała tężnie, zabrała ją i szuka przyczyny awarii. Przerwa miała potrwać kilka dni.
Dzisiaj mija 10 dzień bez tężni, a sądząc po liczbie telefonów do redakcji w tej sprawie, mieszkańcy zdążyli się już do tężni bardzo przyzwyczaić i ta przedłużająca się przerwa w ich działaniu już ich denerwuje.
Kolejne osoby informują nas, że najpierw dzwoniły do urzędu z pytaniem, kiedy awaria zostanie usunięta.
- I nikt nie umiał odpowiedzieć nic konkretnego - skarży się jedna z mieszkanek osiedla. - Uważam, że urzędnik, który jest za odpowiedzialny, swój dzień powinien zaczynać od telefonu do tej firmy z pytaniem, czy już naprawili to, co naprawy wymagało.
Inna Czytelniczka zwraca uwagę, że od początku zauważała, że nie wszystko działa jak należy.
- Bo efekt działania tych nowych tężni był taki sobie, a ta woda, solanka się to chyba nazywa, zamiast spływać po tych gałązkach, to na nich wysychała i tworzyła skorupy. Zapytała o to w urzędzie i jakiś pan mi odpowiedział, że projektant chyba nie wziął pod uwagę, że w takim słońcu to tak się właśnie stanie, że jakiś daszek i cień by się przydał. To kiedy się powinno o tym myśleć? Teraz, czy jak się projektowało? - nie kryje irytacji.
O przyczynę i termin usunięcia awarii pytamy w UM. Jak mówi Gazecie Karolina Turowska, dzisiaj usterka powinna zostać zdiagnozowana. Wydział ochrony środowiska jest w kontakcie z wykonawcą. Być może do końca dnia będzie wiadomo, kiedy usterka zostanie usunięta, a tężnie uruchomione na nowo.
Poinformuje nas o tym natychmiast, kiedy będzie to możliwe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze