W poniedziałek 9 lutego dwaj ratownicy medyczni odebrali gratulacje od dyrekcji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego i zarządu powiatu, któremu placówka podlega, oraz szef radomszczańskiej straży pożarnej. Ryszard Szwed i Łukasz Drzewowski zrobili coś, na co nie każdy by się odważył.
To oni jechali karetką radomszczańskiego pogotowia ratunkowego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, która stacjonuje w Przedborzu. W niedzielę 8 lutego po godzinie 15 w okolicy miejscowości Gembartówka w gminie Kodrąb zauważyli gęsty dym. Mimo, że nie mieli akurat żadnego wezwania w to miejsce, pojechali tam.
Jak mówił w poniedziałek Gazecie Piotr Bus, szef pogotowia w Radomsku, zobaczyli dom, z którego wydobywał się gęsty dym i coraz większe płomienie. Postanowili działać od razu. Wezwali straż, ale nie wiedzieli, czy ktoś jest w domu. Nie mogli czekać. Mimo, że nie posiadają takiego sprzętu jak strażacy, weszli do środka. Najpierw zagrożeniem był dym. Udało się dotrzeć do jednego z mieszkańców domu i wynieść go na zewnątrz. W środku pozostał jeszcze jeden. Wrócili po niego. Tym razem płomienie były już o wiele większe. Udało im się wynieść i drugiego mężczyznę. Ten doznał poważnych obrażeń ponad połowy ciała. Gdyby ratownicy przejeżdżali tamtędy dosłownie kilka minut później, na ratunek byłoby za późno.
- Był to nie tylko moment oficjalnych podziękowań i wręczenia upominków, ale także chwila na wspólną rozmowę, powrót do wspomnień z tamtej akcji, wymianę doświadczeń oraz refleksję nad zdarzeniem, w którym najważniejsze było jedno: ratowanie ludzkiego życia - napisano w poście na szpitalnym Facebooku. - Jesteśmy dumni, że tak odważni i profesjonalni ratownicy są częścią zespołu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Radomsku. Dziękujemy za postawę godną najwyższego uznania.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo. Brawo. Brawo. wszelkie nagrody i medale i tak nie są wstanie wynagrodzić tego co zrobiliscie.
Brawo. Brawo. Brawo. wszelkie nagrody i medale i tak nie są wstanie wynagrodzić tego co zrobiliscie.