- Do tej pory, przez lata, poza drobnymi nieprawidłowościami, z instalacją gazową w naszych mieszkaniach wszystko było w porządku. W tym roku zmieniła się firma i okazuje się, że w wielu nagle wszystko trzeba wymienić na nowe. Oczywiście za ciężkie pieniądze. Przypadek? - pytają mieszkańcy kilku bloków, którymi zarządza TBS
Od mieszkańców czterech bloków, Batorego 2, Miła 2, Miła 4 i Miła 6, dostaliśmy sygnał, że wymiana instalacji gazowej przez TBS „budzi więcej pytań i wątpliwości niż uczciwości wobec mieszkańców osiedla.”
„Mieszkańcy są zaniepokojeni działaniami firmy wyłonionej w drodze przetargu lub oferty cenowej przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego jako Administratora wyżej wymienionych budynków w celu wykonania corocznego przeglądu i próby szczelności instalacji gazowej” - zaczyna się pismo. Mieszkańcy dodają, że firma już na samym początku miała zasugerowć wymianę całej instalacji w mieszkaniach:
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takich cwaniaków powinno się wyeliminować z rynku by nie mogli składać ofert przeglądów instalacji gazowej, większość z nich to hydraulicy i samouki lub po śmiesznych kursach za kasę zrobiła się luka więc naciągają kupując urządzenia które czole są na gazy perfum czy dezodoranty i farby, no i fakt że bloki są w pewnym wieku to można próbować naciągać.
A ciekawą jest rzeczą jak były wykonywane przeglądy do tej pory? Czy bardzo dobry stan instalacji nie budził obaw? A cwaniaków co potrafią tylko oczerniać należy aby spytać, czy nie sieja "mowy nienawiści"? Nawiasem mówiąc proszę poprosić zakład gazowniczy o sprawdzenie jednego wycieku i pewnie będzie wiadomo czy on jest, czy go nie ma.
Ktoś tu ściemnia a dlaczego, wiadomo że chodzi o pieniądze a czyje no to proste. Najbardziej mąci ten siwy niby kierownik M.Jak dobrze pomyśleć to wiadomo że to on stoi za tym tylko w swoim interesie
Zawsze chodzi o pieniądze. Jest problem jednak wtedy gdy ktoś je traci i zaczyna pisać głupoty. A przecież bezpieczeństwo powinno być celem a nie porachunki? Życie każdy ma jedno a szukamy tanich sensacji, może tam gdzie ich nie ma.
na Piastowskiej tez byli...sprawdzili ze niby delikatnie sie ulatnia i cisza czekamy na co....
Nie sądzę żeby to byli oszuści, bo nikt nie jest tak głupi żeby twierdzić, że wycieki są wszędzie, jeśli ich nie ma. Łatwe do udowodnienia i zbyt podejrzane żeby sprzedawać taką bajkę zważywszy na koszta. Bloki są stare i dziwniejsze jest raczej to, że tyle lat nic nigdzie nie było wykrywane, bo po prostu tak kiepsko sprawdzali poprzedni gazownicy (chyba żeby nic nie znaleźć i żeby roboty nie było)...
Takich cwaniaków powinno się wyeliminować z rynku by nie mogli składać ofert przeglądów instalacji gazowej, większość z nich to hydraulicy i samouki lub po śmiesznych kursach za kasę zrobiła się luka więc naciągają kupując urządzenia które czole są na gazy perfum czy dezodoranty i farby, no i fakt że bloki są w pewnym wieku to można próbować naciągać.
A ciekawą jest rzeczą jak były wykonywane przeglądy do tej pory? Czy bardzo dobry stan instalacji nie budził obaw? A cwaniaków co potrafią tylko oczerniać należy aby spytać, czy nie sieja "mowy nienawiści"? Nawiasem mówiąc proszę poprosić zakład gazowniczy o sprawdzenie jednego wycieku i pewnie będzie wiadomo czy on jest, czy go nie ma.
Ktoś tu ściemnia a dlaczego, wiadomo że chodzi o pieniądze a czyje no to proste. Najbardziej mąci ten siwy niby kierownik M.Jak dobrze pomyśleć to wiadomo że to on stoi za tym tylko w swoim interesie