Wolontariuszka posługiwała się nieważną legitymacją i zbierała pieniądze przed sklepami przy ulicy Jagiellońskiej. Potem szła w ustronne miejsce i wyjęła z puszki banknoty. Nie spodziewała się, że zostanie nagrana i stanie przed sądem. Sędzia skazał ją na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata
Można ich spotkać przed wejściami do supermarketów, w centrach handlowych. Na szyjach mają identyfikatory ze zdjęciem, w ręku puszkę i dokumenty fundacji, dla której pracują. Pracują, bo zatrudniani są na podstawie umowy, otrzymują wynagrodzenie.
Agnieszce K. najwyraźniej to nie wystarczało.
W okresie świątecznym takich akcji jest więcej, a potrzebujących nie brakuje. Na operację dla dzieci, na nowy wózek inwalidzki dla osoby dorosłej, na aparat słuchowy dla małego chłopca.
Agnieszka K. zbierała właśnie dla tego ostatniego dziecka. Zbierała, chociaż akcja już się zakończyła, a chłopiec otrzymał urządz......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze