We wtorek 27 września syreny zawyły w prawie wszystkich jednostkach straży pożarnej w Polsce. Wśród nich w remizie w Kamieńsku.
Był to hołd złożony 38-letniemu strażakowi z Balic koło Krakowa, który zginął na A4. Uderzył w niego kierowca samochodu osobowego. Kierowca potrącił też 38-letnią żonę druha, także strażaczkę. Kobieta jest ciężko ranna.
Jak informują media Strażacy z OSP Balice zostali zadysponowani do wypadku na autostradzie A4, w którym samochód osobowy zderzył się z jeleniem w nocy z poniedziałku na wtorek.
Małżeństwo pełnoprawnymi strażakami ratownikami zostało na początku roku. Mają czworo dzieci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze