W piątek 10 kwietnia po południu dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał kilka zgłoszeń o tym zdarzeniu. Dzwonił kierowca Renault Scenica i kierowcy samochodów, którzy tamtędy przejeżdżali, a dym z płonącego samochodu widać było z daleka.
O godzinie 15.36 dyżurny wysłał na miejsce jeden zastęp zawodowy i jeden ochotniczy. Kierowca samochodu próbował je gasić ręczną gaśnicą, ale ogień szybko się rozwinął. Strażacy poradzili sobie z płomieniami, ale wnętrze zostało całkowicie wypalone, można powiedzieć, że została goła blacha, czyli auto spłonęło doszczętnie. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Straty spowodowane pożarem oszacowano na około 50 tys. zł. Wstępnie za przyczynę przyjęto zwarcie w instalacji elektrycznej.
Akcja gaśnicza została zakończona o godzinie 16.45.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spalił się prawdziwy samochód z silnikiem spalinowym? Takie też się palą? Tym razem to nie elektryk?
To sobie sensację znalazłeś. Jakby ktoś ucierpiał nadal poruszałbyś temat sprzętu RTV/AGD na 4 kołach? Naprawdę jesteś tak ograniczony?..Weź lepiej wracaj z tego przystanku do domu ????
Spalił się prawdziwy samochód z silnikiem spalinowym? Takie też się palą? Tym razem to nie elektryk?
To sobie sensację znalazłeś. Jakby ktoś ucierpiał nadal poruszałbyś temat sprzętu RTV/AGD na 4 kołach? Naprawdę jesteś tak ograniczony?..Weź lepiej wracaj z tego przystanku do domu ????