Mała szkoła mogłaby wybierać uczniów, którzy do niej przyjdą, ale nie wykorzystuje szansy. Ta druga, większa, ma fajną kadrę, robi fenomenalne rzeczy. Taką kadrę można też spotkać w małych szkołach na wsiach, ale to raczej wyjątki niż reguła. Mówię to z bólem, bo sam jestem nauczycielem. Gdybym pozwolił podać nazwisko, wylałby się na mnie hejt
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze