We wtorek 9 maja późnym wieczorem operator numeru 112 odebrał zgłoszenie, potrzebna pomoc kilkunastomiesięcznemu dziecku.
Niestety, akurat w tym momencie wszystkie karetki pogotowia ratunkowego były zajęte, każda pojechała na inne wezwanie.
Dyżurny postanowił wysłać strażaków.
- Dnia 9.05 w godzinach wieczornych z powodu braku wolnej karetki zostaliśmy zadysponowani do miejscowości Perzyny w celu zabezpieczenia medycznie kilkunastomiesięcznego dziecka do czasu przyjazdu wolnego ZRM - informują druhowie z OSP Przedbórz na swoim Facebooku.
Do jednego z domów w miejscowości Perzyny pojechały dwa zastępy, ochotniczy z Przedborza i zawodowy z Radomska.
Na szczęście dziecko nie wymagało reanimacji i wszystko skończyło się dobrze.
Jak słyszymy od strażaków, dobrze, że dyspozytor dmuchał na zimne i wysłał strażaków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tu właśnie ktoś się powinien zastanowić po co do jednej osoby wysyłać 18 ludzi to tak jakby do jednego pacjenta wysyłać 3 karetki z 6 osobami. Ale później w statystykach straży wyjazd mnożony razy 3.
I tu właśnie ktoś się powinien zastanowić po co do jednej osoby wysyłać 18 ludzi to tak jakby do jednego pacjenta wysyłać 3 karetki z 6 osobami. Ale później w statystykach straży wyjazd mnożony razy 3.