Reklama

Strażacy gaszą trawę i przypominają: wypalanie może skończyć się tragedią

Zaczął się sezon na wypalanie suchych traw. Strażacy już gasili pierwsze pożary i jak mówią, będzie ich tylko więcej, bo mimo uświadamiania, zwolenników tej szkodliwej metody nie brakuje.

Wciąż panuje przekonanie, że to sposób na przygotowanie łąki do kolejnego sezonu. I ktoś podkłada ogień. Po pierwsze ziemia zostaje wyjałowiona, po drugie taki pożar rozprzestrzenia się błyskawicznie, a jeśli wieje, to ogień w kilka minut może dotrzeć do zabudowań i wyrządzić ogromne straty.

- A nawet doprowadzić do tragedii, czyjejś śmierci - przestrzegają strażacy z OSP Wielgomłyny, którzy w środę 10 marca zostali wezwani do pożaru w Myśliwczowie. Dodają, że w ich gminie to pierwsze takie wezwanie, ale nie mają wątpliwości, że będą kolejne.

Reklama

(Fot. OSP Wielgomłyny)

Jest to pierwszy pożar traw w tym roku na terenie naszej gminy i pewnie nie ostatni. - Wystarczyło tylko kilka słonecznych dni…

Przypominamy, że wypalanie suchych traw grozi odpowiedzialność karna, a Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może wstrzymać dopłaty.


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości