Kiedy tylko radni miejscy przegłosowali podwyżki diety i wynagrodzenia dla prezydenta, urzędnicy dowiedzieli się, że też dostaną więcej
Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl
Koniec listopada w radomszczańskim samorządzie zdominowały pieniądze. Naprawdę duże. Dla prezydenta Jarosława Ferenca i starosty Beaty Pokory. Po ostatnich sesjach w mieście i powiecie zarabiają maksymalne stawki. Z wyrównaniem od 1 sierpnia. Podwyżki wynikają z nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach prezydentów, burmistrzów i wójtów. Ustalone zostały nowe stawki minimalne i maksymalne. Radni mieli zagłosować za uchwałą, która określa ich pensje w określonych widełkach.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy Ktoś się przyzna, że w Nim jest Dyzma...
Czy Ktoś się przyzna, że w Nim jest Dyzma...