Reklama

radomsko | wiadomości | gazeta radomszczańska | radomszczanska.pl | radomsko 24 | radomsko nasze miasto

Siostrzeniec Czesława Kałkusińskiego nie ukrywa emocji. Mówi, że jest wściekły, że nie rozumie, że z jednej strony można się chwalić jego krewnym, ale z drugiej nie ma kilkuset złotych, żeby miejsce jego pochówku wyglądało godnie.

- To ja zapłaciłem za ten grób, z prywatnych pieniędzy i nie skarżę się, bo to mój wujek. Jednak dzisiaj nie jestem w stanie już udźwignąć tego sam.

Czesław Kałkusiński ps. Czechura urodził się w marcu 1911 roku w Radomsku, ukończył tu gimnazjum humanistyczne, a następnie uczęszczał do Szkoły Rolniczej w Dobryszycach.

Podczas okupacji przebywał w różnych miejscowościach, pracował jako robotnik leśny, a jednocześnie działał w Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej, do której wstąpił w roku 1941.

Był poszukiwany przez gestapo, w 1944 r. wszedł w skład oddziału partyzanckiego „Robotnika” Bronisława Skoczyńskiego.

Reklama

Podczas wojny napisał kilka wierszy, które weszły do konspiracyjnego tomiku poetyckiego "Echa leśne", który odbijany był na powielaczu. Tomik ukazał się w październiku 1944 r. w Radomsku. Tworzył też teksty piosenek partyzanckich, do których melodie komponował jego przyjaciel „Garda” Henryk Fajt.

Sala widowiskowa w Miejskim Domu Kultury i skwer przy Narutowicza noszą imiona Kałkusińskiego i Fajta.

- Grób podupadł, wydawało mi się, że miasto, skoro jest dumne z wujka, zechce pomów. Poszedłem do pana prezydenta, ale usłyszałem, że on nic nie może. Dla mnie to jakiś absurd. Nie może? Czy nie chce? Przecież nie chodzi o wiele, miasto wydaje ogromne pieniądze na inne cele, a te parę groszy nie chce? Nie rozumiem - skarży się.

Reklama

Niektóre z zabytkowych grobów, w których pochowani są zasłużeni ludzie, zostało odrestaurowanych przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, niektóre przez radomszczański oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego.

Jak mówi prezes PTH Tomasz Nowak, jeśli zmarły to weteran walk, to pieniądze na renowację miejsca pochówku przyznaje Instytut Pamięci Narodowej.

Dodaje, że trzeba jednak najpierw ustalić, czy taka pomoc jest możliwa w sytuacji, kiedy żyją krewni Czesława Kałkusińskiego.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości