Zwycięstwo, czy jednak nie do końca? Cezary Bąbka i Paweł Pichit stracili stanowiska. Tak jak miało być w słynnej już propozycji. Radnego KO nie ma tam, gdzie nie chciała go widzieć koalicja. To kto tu wygrywa?
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl
W poniedziałek w Mechaniku można było wyczuć w powietrzu nerwowe oczekiwanie i niepewność - jak to wszystko będzie teraz wyglądało? I chyba jeszcze coś, cicha prośba, żeby już był w końcu spokój. Po czterech miesiącach walki można to zrozumieć.
Jak i to, że dyrektorka też tonuje nastroje, wyraźnie zależy jej, żeby już do tego nie wracać. Do oburzenia, kiedy przegrała konkurs z politycznym tłem, rosnącej złości na to, że nie można w ten sposób „pogrywać”, i wreszcie determinacji, że my się jednak złamać nie damy.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy ta pani nie rozumie że konkurs przegrała? I to dwa razy. Gdyby miała klase to by powierzenia na 10 miesięcy nie przyjęła. Tyle w temacie...
Nie rozumie, bo jakby rozumiała i trochę honoru miała to po przegranym konkursie by się pożegnała i z podniesioną głową dalej już spokojnie pracowała. A ta jeszcze raz do konkursu stawała i znów przegrała. Stara dobra zasada jest taka, że tam gdzie mnie nie chcą tam się nie pcham ale widać ona zasad nie zna i ich nie stosuje.
Na samym początku pani dyrektor głosiła, że nie zgadza się z sugestią rezygnacji z dotychczasowych wice. Trwała w tym przez całe wakacje, by na godziny przed rozpoczęciem roku szkolnego, w zamian za stanowisko, z nich rezygnować. Wice zostali na lodzie (ująłem to bardzo delikatnie!) i sugestia została zrealizowana. Można rzec, że wilk syty i owca cała. U wielu nauczycieli zapewne zostanie po tym wszystkim kac moralny, że zostali w to wszystko wmanewrowani (strach?) i może w przyszłości bardziej się zastanowią, albo i nie (strach!). Ci, co tym wszystkim kierowali, mają swoją specyficzną satysfakcję. Nie piszę nic o honorze, godności, o postawie i wartościach moralnych by osiągnąć cel. Ci uczestnicy tego zamieszania, co to dostrzegli to ich a ci z bielmem nigdy tego nie dostrzegą. Ale takie mamy społeczeństwo. PS „Reżyser” tego spektaklu tak go zakończył, że w każdej chwili mogą być dalsze odcinki.
Czy ta pani nie rozumie że konkurs przegrała? I to dwa razy. Gdyby miała klase to by powierzenia na 10 miesięcy nie przyjęła. Tyle w temacie...
Nie rozumie, bo jakby rozumiała i trochę honoru miała to po przegranym konkursie by się pożegnała i z podniesioną głową dalej już spokojnie pracowała. A ta jeszcze raz do konkursu stawała i znów przegrała. Stara dobra zasada jest taka, że tam gdzie mnie nie chcą tam się nie pcham ale widać ona zasad nie zna i ich nie stosuje.
Na samym początku pani dyrektor głosiła, że nie zgadza się z sugestią rezygnacji z dotychczasowych wice. Trwała w tym przez całe wakacje, by na godziny przed rozpoczęciem roku szkolnego, w zamian za stanowisko, z nich rezygnować. Wice zostali na lodzie (ująłem to bardzo delikatnie!) i sugestia została zrealizowana. Można rzec, że wilk syty i owca cała. U wielu nauczycieli zapewne zostanie po tym wszystkim kac moralny, że zostali w to wszystko wmanewrowani (strach?) i może w przyszłości bardziej się zastanowią, albo i nie (strach!). Ci, co tym wszystkim kierowali, mają swoją specyficzną satysfakcję. Nie piszę nic o honorze, godności, o postawie i wartościach moralnych by osiągnąć cel. Ci uczestnicy tego zamieszania, co to dostrzegli to ich a ci z bielmem nigdy tego nie dostrzegą. Ale takie mamy społeczeństwo. PS „Reżyser” tego spektaklu tak go zakończył, że w każdej chwili mogą być dalsze odcinki.