Gdyby ten rowerzysta przestrzegał przepisów i nie wymusił pierwszeństwa przejazdu, to być może pijany kierowca samochodu dojechałby tam, gdzie jechał. Stało się inaczej.

W sobotę 16 maja o godz. 16.50 w Strzałkowie na skrzyżowaniu ulic Kochanowskiego i Reymonta doszło do tzw. wymuszenia pierwszeństwa przejazdu.
- Polegającego na tym, że kierujący rowerem nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu oplem astra - opowiada nadkomisarz Włodzimierz Czapla z KPP Radomsko. - 29-letni mieszkaniec Radomska chcąc uniknąć potrącenia rowerzysty wykonał manewr obronny skręcając w lewo, w wyniku czego uderzył w betonową zaporę znajdującą się na parkingu, a następnie w drzewo.
28-letni rowerzysta za spowodowanie kolizji został ukarany mandatem. Mężczyzna był trzeźwy. Jednak kierowca astry ma poważne kłopoty.
- Badanie wykazało, że kierowca opla miał 1,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyźnie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz grzywna - wylicza nadkomisarz Czapla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze