- Jak to możliwe, że ktoś przyjeżdża i nikomu nic nie mówiąc zabiera dokumenty z Radomska do Łodzi? - zastanawia się nasz Czytelnik.
Radomszczanin opowiada, że jego córka chciała mieć blisko na studia, ponieważ pracuje. I dlatego informacja o tym, że Wyższa Szkoła Finansów i Informatyki z Łodzi uruchamia filię tej uczelni w Radomsku, bardzo ją ucieszyła. I aplikowała na kierunek ekonomia.
Złożyła dokumenty w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1, bo właśnie w Mechaniku miały ruszyć w październiku studia. A że mieszka naprzeciw Drzewniaka, bardzo jej to odpowiadało, bo to przysłowiowe dwa kroki od niej.
- O tym, że tych studiów nie będzie, też nie dowiedziała się od tej uczelni albo od kogoś z Mechanika - mówi jej tata. - Tylko z Internetu, od was chyba. Można to ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie mamy pani dokumentów i co nam pani zrobi? ;)
Gdyby Pani złożyła dokumenty to by były. Papierów nikt nie pilnował.
Papiery są w koszu na śmieci, a w szkole i w pracy dokumenty!
Uczelnia w Radomsku ????
Uczelnia musi mieć całą infrastrukturę. Szkoda że ten pomysł się nie udał, w małych miastach funkcjonują filie uczelni lub uczelnie. I działają dobrze, ale musi być infrastruktura i dobra komunikacja pociągi ok, ale autobusy PKS w nd . Tutaj nie było nic. No i tak z punktu widzenia wykładowcy, nie opłaca się nikomu dojeżdżać na 15 godzin w semestrze z pensum... .
Nie mamy pani dokumentów i co nam pani zrobi? ;)
Gdyby Pani złożyła dokumenty to by były. Papierów nikt nie pilnował.
Papiery są w koszu na śmieci, a w szkole i w pracy dokumenty!