Miasto przygotowało kolejne trzy koncepcje przebudowy placu 3 Maja. Trafiły do zaopiniowania do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Na razie żadna nie została zaaprobowana
Plac 3 Maja to jedno z najładniejszych miejsc w mieście, od maja do października pełne zieleni. Urząd chce je przebudować. Te plany wzbudzają emocje, bo remont otoczenia placu - ulicy Reymonta od Narutowicza do Żeromskiego - skończył się wycięciem wszystkich drzew i wybetonowaniem całości.
W sierpniu ubiegłego roku Gazeta Radomszczańska ujawniła plany urzędu. Przygotowano trzy koncepcje, które trafiły do zaopiniowała do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wszystkie zakładały przebudowę północnej części placu (gdzie dziś jest fontanna). Żadna nie została zaakceptowana, b......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najwięcej emocji i to negatywnych wzbudza ta gazeta. Ja rozumiem, że lepiej się klika w dramaty. Ale czy codziennie trzeba napędzać spirale niezadowolenia. Czy za każdym razem trzeba czytelnikom narzucać swoją wizję świata. Autor tekstu umiał napisać jedynie dwa zdania, nie narzucając swoich opinii, a później postawił na szybko klikalne słowa jak betonoza i wycinka drzew. Zresztą te dwa problemy są sztucznie wyolbrzymiane w co drugim artykule. Przez takie podejście to ludzie nawet nie zerkną na te plany, bo już się wszystkiego dowiedzieli od autora - wycinka i betonoza. Czy w czasie remontu trzeba będzie wyciąć jakieś drzewo - pewnie tak. Czy miasto chce zrównać plac 3maja z ziemią - na pewno nie. Prawda jest taka, że centrum jest coraz ładniejsze. Wiadomo nikt nie lubi remontów i korków, ale każdy chciałby, żeby było ładnie i przystępnie. Ja osobiście doceniam przeprowadzone remonty i zachęcam żeby wyjść na miasto, bo nie jest tak źle jak to opisuje gazeta :) Miłego dnia!
"Centrum jest coraz ładniejsze...", to stwierdzenie, to chyba jakiś żart - na upalne dni. Sam beton i 'żelastwo". Kto tam chodzi po tym, tzw. CENTRUM? Chyba tylko właściciele psów, a wyraźne ślady tej bytności, widać na chodnikach. Tak "spieprzonej" przebudowy, trudno się doszukać w innych miastach...Koszmarne wyprofilowania jezdni, jakieś uskoki i zatoki (koło Rzemieślnika), żeby chyba śmieci miały się gdzie gromadzić. A nade wszystko zwężanie tych wąziutkich uliczek. Samochodów w mieście 100 tysięcy a ulice o połowę węższe niż za "komuny", kiedy dominowały pojedyncze "Syrenki", traktory "Ursus" i furmanki konne.Trzeba "mieć tęgi łeb", żeby takie "cuś" wymyślić! Na cóż, to zapewne przebudowy na "Miarę naszych potrzeb i ambicji". Potrzeby, jak zwykle, ciągle rosną ale ambicji kompletny brak. Wiadomo - z Radomska Warszawy się nie zrobi, ale po co rozwalać to, co było dobre. To jak wlewanie markowych perfum do szamba... Żeby pachniało.
Najwięcej emocji i to negatywnych wzbudza ta gazeta. Ja rozumiem, że lepiej się klika w dramaty. Ale czy codziennie trzeba napędzać spirale niezadowolenia. Czy za każdym razem trzeba czytelnikom narzucać swoją wizję świata. Autor tekstu umiał napisać jedynie dwa zdania, nie narzucając swoich opinii, a później postawił na szybko klikalne słowa jak betonoza i wycinka drzew. Zresztą te dwa problemy są sztucznie wyolbrzymiane w co drugim artykule. Przez takie podejście to ludzie nawet nie zerkną na te plany, bo już się wszystkiego dowiedzieli od autora - wycinka i betonoza. Czy w czasie remontu trzeba będzie wyciąć jakieś drzewo - pewnie tak. Czy miasto chce zrównać plac 3maja z ziemią - na pewno nie. Prawda jest taka, że centrum jest coraz ładniejsze. Wiadomo nikt nie lubi remontów i korków, ale każdy chciałby, żeby było ładnie i przystępnie. Ja osobiście doceniam przeprowadzone remonty i zachęcam żeby wyjść na miasto, bo nie jest tak źle jak to opisuje gazeta :) Miłego dnia!
"Centrum jest coraz ładniejsze...", to stwierdzenie, to chyba jakiś żart - na upalne dni. Sam beton i 'żelastwo". Kto tam chodzi po tym, tzw. CENTRUM? Chyba tylko właściciele psów, a wyraźne ślady tej bytności, widać na chodnikach. Tak "spieprzonej" przebudowy, trudno się doszukać w innych miastach...Koszmarne wyprofilowania jezdni, jakieś uskoki i zatoki (koło Rzemieślnika), żeby chyba śmieci miały się gdzie gromadzić. A nade wszystko zwężanie tych wąziutkich uliczek. Samochodów w mieście 100 tysięcy a ulice o połowę węższe niż za "komuny", kiedy dominowały pojedyncze "Syrenki", traktory "Ursus" i furmanki konne.Trzeba "mieć tęgi łeb", żeby takie "cuś" wymyślić! Na cóż, to zapewne przebudowy na "Miarę naszych potrzeb i ambicji". Potrzeby, jak zwykle, ciągle rosną ale ambicji kompletny brak. Wiadomo - z Radomska Warszawy się nie zrobi, ale po co rozwalać to, co było dobre. To jak wlewanie markowych perfum do szamba... Żeby pachniało.