W sobotę 25 stycznia radomszczańscy strażacy byli dwukrotnie wzywani do pomocy pogotowiu ratunkowemu.
O godzinie 13.37 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymał informację, że w jednym z domów przy ulicy Zgody doszło do poparzenia rocznego dziecka. I że na miejsce leci śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy zostali wysłani do zabezpieczenia miejsca lądowania, ale w trakcie dojazdu okazało się, że do Szpitala Powiatowego dziecko odwiezie karetka pogotowia ratunkowego. Mogli zawrócić do komendy.
A godzinie 23.16 kolejne wezwania, tym razem na ulicę Prymasa Wyszyńskiego. Pomocy potrzebował 76-latek, karetka jechałaby zbyt długo, wysłano strażaków. Ponieważ mężczyzna nie dawał oznak życia rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. I prowadzili ją do przyjazdu ratowników medycznych.
Ci przejęli pacjenta, ale 76-latka nie udało się uratować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze